niedziela, 7 lipca 2013

SZUKANIE NIANI 2


Szukanie Niani ciąg dalszy. 




Dlatego przeprowadziliśmy 10 spotkań a potem 3 najlepsze osoby spotkaliśmy jeszcze raz na 2 godziny, gdzie rozmowa była już bardziej o życiu, wartościach i tym co nas pasjonuje. Odpowiada mi takie rozwiązanie, bo okazuje się, że dopiero po 2-3 godzinach osoby mówią to co myślą, a nie to co chciałyby aby potencjalni pracodawcy chcieliby usłyszeć. Każdy ma swoje wartości i będzie ich szukał w niani i jeżeli tata jest fanem wyścigów formuły jeden to pewnie niania, która zna osobiście Kubicę zaskarbi sobie jego przychylność od razu i zakładam, że nie jest to zła droga.

Nasza niania po dwustopniowym procesie rekrutacji zadzwoniła do nas i powiedziała, że jesteśmy trochę wariatami, tak jak ona, więc jeżeli jeszcze się wahamy, to ona się już zdecydowała i jest gotowa do pracy. Ujęła nas tym wszystkim, a ponieważ była naszą faworytką podpisaliśmy z nią umowę. I znów przydaje się tata. Bo tego typu formalności mamy przeważnie nie lubią i chętnie pozostawią je tatom. Czyli umowa z nianią, której wzór łatwo znaleźć w Internecie a potem wizyta w Zusie, który przyznam szczerze zaskoczył mnie swoją pomocą i podejściem do klienta.

Trzeba też wszystkim wiedzieć, że od 2012 Państwo subsydiuje legalne zatrudnianie niani poprzez opłacanie Zusu dla osób, które zatrudnione są na umowę uaktywniającą przy założeniu, że dostają minimalną pensję.

Wszystkie informacje znajdziecie tutaj http://www.zus.pl/default.asp?p=1&id=3640

I dzięki temu stworzyliśmy legalnie jedno miejsce pracy, mamy fantastyczną nianię, która stała się członkiem naszej rodziny, Karol ją uwielbia, a tata okazał się ważnym elementem praktycznym podczas tego całego procesu. Bo my mężczyźni lubimy być potrzebni. 


a tu część pierwsza tego postu

http://tatakarola.blogspot.com/2013/07/szukanie-niani.html