środa, 10 lipca 2013

IDŹ SWOJĄ DROGĄ



"Co dzień, gdy przejdziesz próg, jest tyle dróg co w świat prowadzą
I znasz sto mądrych rad co drogę w świat wybierać radzą
I wciąż ktoś mówi ci, że właśnie w tym tkwi sprawy sedno
Byś mógł z tysiąca dróg wybrać tę jedną"

Od ponad półtora roku, kiedy słyszę tę piosenkę, ten standard znany najpewniej wszystkim z wykonania Sinatry, a w genialnym przekładzie mistrza Młynarskiego, kręci mi się łezka w oku, bo za każdym razem kiedy docierają do mnie słowa, które każą iść swoją drogą, to widzę siebie machającego na "do widzenia" swojemu dziecku, które wyrusza w jego własną podróż, a my z mamą, patrząc na jego plecy zastanawiamy się, czy wystarczająco dobrze go spakowaliśmy, czy wędka, którą wziął okaże się wystarczająco wytrzymała, żeby złowił na tyle ryb, aby potem mógł konstruować swoje wędki. Czy to wszystko co mu daliśmy to zbyt mało, a może za wiele?
Czy przeczytaliśmy mu wystarczającą ilość bajek i bawiliśmy się w chowanego wystarczającą ilość razy, czy granice, które mu wyznaczyliśmy były na tyle szerokie, aby zrozumiał i na tyle wąskie, aby chciał patrzeć poza nie? Czy będzie czuł słowa ostatniej zwrotki, piosenki, którą czasem śpiewałem mu do snu?..

"Bo przecież jest niejeden szlak, gdzie trudniej iść, lecz idąc tak
Nie musisz brnąć w pochlebstwa dym
I karku giąć przed byle kim
Rozważ tę myśl, a potem idź, idź swoją drogą"


Bo wypuszczanie ptaszyn z gniazda to bardzo ciężka sztuka. Każda ze stron musi się do tej chwili porządnie przygotować. Łatwiej jest wylatywać na młodych skrzydłach, bo wydaje się, że WSZYSTKO jest jeszcze przed. A ci co pozostają wiedzą, że WSZYSTKO jest pomiędzy. Także pomiędzy słowami. " Rozważ tę myśl, a potem idź swoją drogą"