piątek, 3 maja 2013

CIĄŻA Z PERSPEKTYWY MAŁEGO CZŁOWIEKA - TYDZIEŃ XXI


Zaczyna się robić ciasno. I dobiegają mnie jakieś dziwne powtarzające się dźwięki  przez które nie mogę spać, a niestety ich powtarzalność zbiega się zazwyczaj z porą nocnej drzemki. Taki niski mruk, przez który przebijają słowa, które mniej więcej brzmią tak: "...Koty dwa, szare bure coś tam, coś tam". Co za jakaś deliryczna sieczka? Jeżeli ten ktoś ( a zakładam, że to Tata) próbuje mnie tym uśpić, to odnosi skutek skrajnie odwrotny. W takich wypadkach pozostaje odciąć sobie dopływ tlenu, ale mimo najszczerszych chęci nie potrafię tak zgiąć pępowiny, żeby mnie zmuliło, więc czasem kopię w ruchu desperacji i dezaprobaty, ale to ma efekt całkowicie odwrotny. Rodzice piszczą i krzyczą "Zobacz Kochanie, znów kopnął jakie to słodkie". Ludzie, czy wy nie rozumiecie, że coś wam staram się powiedzieć? Czy w spożywczym stojąc w kolejce kiedy współstacz bez krawata sprzeda wam kopa w brzuch powiecie " O rany, jak Pan pięknie kopnął!" czy zapytacie się "o co Panu chodzi?". A ja sobie mogę kopać i kopać. I tylko pisk radości. No po prostu deska z gwoździem.