poniedziałek, 20 maja 2013

CIĄŻA Z PERSPEKTYWY MAŁEGO CZŁOWIEKA - TYDZIEŃ XXXVIII


Mama ciągle biega do łazienki. Ciągle chce siku i czuje jakbym był już bardzo blisko bramek. I dobrze czuje, bo miednica, którą rozpieram łokietkami w końcu puściła i trochę się luźniej zrobiło na dole, za to na górze ciaśniej, bo mi znów bębenek urósł i ciąży. Teraz już zagadka naturalnego porodu nie jest dla mnie tajemnicą. To zwyczajnie brzuch robi się tak ciężki, że grawitacyjnie maluszek jest wypychany w dół. A nie jakieś tam oksytocyny czy inne przyspieszacze.