środa, 12 czerwca 2013

CZEGO TATA NAUCZY C.D.




Moje zachowanie będzie miało wpływ na jego zachowanie. Mimo różności charakterów. On kopiuje mnie i widzę to już dziś. Jest kilka takich rzeczy, które uważam, że Tata powinien w synu pozostawić. Taki męski, pokoleniowy implant. 

Na początek rzeczy łatwe takie jak robienie latawca - tata robi, dziecko się przygląda. A później razem go puszczają. Potem jazda na rowerze. Skoro syn widzi, że tata umie, sam chce też umieć. To samo z samochodem. I jeszcze taka mała, drobna rzecz. Wiązanie krawata. Kiedy syn dorasta i potrzebuje do białej koszuli wybrać elegancki dodatek, to czas, żeby wkroczył tata. I pokazał jak klasycznie wiąże się ten element wejścia podlotka w czas bycia facetem. 

Father & Son

Czy te rytuały zastępują nam coś, co w dawniejszych czasach było formalną przemianą chłopca w mężczyznę? W naszej kulturze nie ma takiego momentu w życiu młodego człowieka, kiedy mówi mu się kategorycznie - od dziś jesteś dorosły. Czy to dobrze? Czy może dzisiejsze czasy powodują, że jest to zbyteczne? Nie wiem, ale prawie boję się tego momentu, kiedy przyjdzie czas opowiedzieć dziecku z odpowiednią powagą na temat spraw damsko-męskich. Bo dopiero to jest skomplikowane.