wtorek, 27 października 2015

KAROL W JAPONII - Japonia nie jest taka droga


Myśleliśmy, że podróżowanie po Japonii będzie bardzo drogie, ale okazuje się, że można tu spędzić nie płacąc strasznie dużo. Garść danych na ten temat. 

Zakwaterowanie. To może być droga impreza, bo ceny hoteli są mniej więcej jak w Europie. Warto zajrzeć do motelu kapsułowego, ale tam trzeba wcześniej rezerwować miejsca. booking.com to tez dobra opcja bo w większości wypadków można odwołać rezerwacje nie płacąc za taką opcję. 

Najtańszym rozwiązaniem jest CouchSurfing, ale w naszym wypadku nie zadziałało to wcale, gdyż pani przestała się do nas odzywać na dwa tygodnie przed przyjazdem. Ale ewidentne mieszkanie u kogoś jest przyjemne, nie tylko ze względu na koszty ale także dlatego, że poznaje się lokalną ludność. Dlatego naszą ulubioną opcją stały się pobyty dzięki airbnb.com, gdzie płacąc około 200 zł za pokój można całkiem przyjemnie pomieszkać w wybranej przez siebie dogodnej lokalizacji. Można znaleźć też pokój za 100 zł, ale naszym wymaganiem było łóżko dodatkowe dla Karola, więc i koszt musiał wzrosnąć. 
Warto też znajdować miejsce do spania przy węzłach komunikacyjnych, aby nie używać zbyt wielu różnych opcji transportowych - to podnosi koszt pobytu. 

Transport. Będąc tu dwa tygodnie opłaca się kupić JR pass (około 1400 zł za osobę za dwa tygodnie) - bilet upoważniający do podróży szybkimi pociągami między dużymi miastami oraz wszystkimi innymi o liniami, które są ze stajni wszystkie należą do tego narodowego przewoźnika, więc warto sprawdzić, czy trasa jest obsługiwana przez tego czy innego operatora. 
To samo tyczy się metra w Tokio. Jedna lini - Yamamoto - to kolejka naziemna, która nasza przepustka obsługuje, reszta to linie metra - trzeba za nie płacić w zależności od odległości. Około 4,5 -8 zł za przejazd. Na lotnisko (Narita) można pojechać szybką kolejką - N'EX. Wszystko to w ramach biletu JR PASS. Promesę przepustki należy kupić przez wyjazdem, bo w Japonii nie ma możliwości kupienia tych bardzo przydatnych papierków. 

Jeżeli ktoś ma plan i jednak chce bardzo dokładnie przewęszyć Tokio będzie musiał zakupić bilet na metro albo dużo chodzić. Linia Yamamoto nie obejmuje wszystkich stacji i jeżdżenie nią (fakt, że w ramach passa) powoduje dużą ilość chodzenia. Ale bez dodatkowych kosztów. 

Jedzenie. W życiu nie zjadłem tyle sushi co podczas tego wyjazdu. Ryba świeża, kucharz uśmiechnięty a ceny - dwie sztuki za około 3.50 zł. Nie tak źle. Oczywiście są droższe ale taka cena (120¥) to dobra oferta. Cenowo to nie Tajlandia ani Indie, ale tez i jakość jedzenia jest rewelacyjna. Dobra ofertą jest też zupa z kluskami Udon - około 15 zł (500¥) - idealna nawet na duży głód. Kluski są pożywne a zupa supersmaczna. 
Street food jest wszędzie i dobrej jakości, ale sushi wymaga czystości przygotowania, wiec rekomendujemy restauracje. Jest ich bardzo dużo i zawsze wystawiają to, co można u nich kupić na zewnątrz, więc zanim kupimy patrzymy i wiemy co będzie grane. 
Okonomiyaki - smażony placek z rożnego rodzaju wypełnieniem (mięso, kluski, warzywa etc) można kupić już za 700¥ (około 20zł) i śmiało można się jednym najeść. To bardziej na południu Japonii, ale w Tokio spokojnie da się też to dostać. 

Poza tym jest dużo kuchni koreańskiej (dość tłusto, ale smacznie) chińskiej w chinatown (dobra opcja, bo tanie świeże). 

Drogie są europejskie elementy takie jak bagietki, chleb, ciastka - jeżeli się ich wyrzekniemy - nie powinno być tak drogo a jednak nadal bardzo smacznie i aromatycznie.

Jeszcze kwestia kawy - Japończycy piją kawę i normalnie w kawiarni kosztuje ona tyle co w Polsce - czyli od 13 do 17 zł. Ale we wszędobylskiej sieci Seven-Eleven można czarną dużą kawę kupić za około 5 zł. Należy powiedzieć przy kasie, że chce się kupić ciepłą, bo inaczej dostanie się mrożoną i jak ktoś nieprzyzwyczajony to nawet będzie musiał kupić drugą. 

Opcją kawowa numer dwa jest zakupienie w automacie z rzędu czerwonego (czyli gorące napoje) aluminiowej butelki z kawą już zrobioną. W smaku jest całkowite przyjemna i kosztuje 140¥ (4,70zł). 

A można nie pić kawy, tylko wodę. Jest często za darmo z wodopojów publicznych z małymi kranikami i mając bidon sportowy, naładować go można całkiem dobrym wsadem za dokładnie 0 ¥. 

Te trzy elementy (spanie, jedzenie, transport) generują koszty niezbędne. Reszta to oczywiście dodatki, które mogą być bardzo drogie, ale to już zależy od podróżnika. Wejścia do parków czy potrafią kosztować nawet 1000¥ (32 zł) ale bardzo wiele rzeczy jest dostępne publicznie. Jak np toalety, które są super jakości i bardzo gęsto rozłożone po mieście. 

Japonia to Azja, ale Azja wysokiej jakości. Nie da się tu podróżować za uśmiech, ale ceny nie powalają tak jak w Europie. Planując trochę wcześniej można znaleźć dobre bilety samolotowe (poniżej 2000zł) a potem obejrzeć zachwycający kraj za warte tego pieniądze. Bo Japonia zachwyca, jest niepowtarzalna, przepiękna i bardzo bezpieczna. Za to wszystko warto zapłacić extra w porównaniu do innych krajów w regionie, bo rzeczywiście Japonia jest od reszty nieporównywalnie inna.