czwartek, 11 kwietnia 2013

CIĄŻA Z PERSPEKTYWY MAŁEGO CZŁOWIEKA - TYDZIEŃ V


Coś zaczęło rytmicznie pukać. To irytujące, bo będąc jedynie słuchem można popaść w hipnozę. To coś, co gorsza, jest we mnie. Na szczęście powoli zaczynają mi się kształtować paluszki, więc uciszę tego świerszcza jak tylko uzyskam czucie. A tak przy okazji - parzystokopytne odpadają, bo mam u stópek 10 malutkich paluszków. Pozostaje mi jeszcze bycie orangutanem a te zdania, które słyszę z zewnątrz to mogą być zachwyceni moją owłosioną mamą zwiedzający i podnieceni goście warszawskiego zoo. Dopóki nie wyrośnie mi sierść na pleckach cały czas jest szansa.


Little toes of a baby