środa, 2 lipca 2014

SIEDEM CNÓT GŁÓWNYCH - CNOTA 2 - UCZCIWOŚĆ



Jak wytłumaczyć dziecku co to znaczy uczciwość. Myślę, że nie ma co tłumaczyć, bo sami czasem nie potrafimy tego porządnie zdefiniować. Najlepiej chyba po prostu pokazać swoim zachowaniem. Bo dziecko nie pójdzie za radami, jakie mu przekażemy, a skopiuje zachowania jakie w nim zaszczepimy.
Mój bliski znajomy poszedł kiedyś z dzieckiem do sklepu. Do sklepu, w którym znajdowały się dość drogie i ładne drobiazgi. Wazoniki, bibelotki i inne łatwo tłukące się elementy wystroju wnętrza. Oglądanie tych cudeniek tak wciągnęło bohatera opowieści, iż nie zauważył, iż jego dwuletni syn usiadł na malutki rowerek i cofając zahaczył o lusterko, które przywracając się uderzyło jednym z tysiąca malutkich szkiełek w ramie o kant stołu. Na szczęście złapanie lustra przez mego kolegę uchroniło przed totalną dewastacją obiektu, ale jeden z elementów uległ zniszczeniu. Kolega poprosił synka o odjechanie od uszkodzonego elementu, kiedy do sali weszła nic nie podejrzewająca osoba z obsługi.
Malec spojrzał na tatę, jakby chciał przetestować to, czego tata go uczył od chwili, kiedy mogli ze sobą porozmawiać i zaczepnie rzucił:
- Bum – następnie porozumiewawczo spojrzał na ojca, a potem na panią ze sklepu, która spokojnie podchodząc do jednego z artykułów na sprzedaż chciała zetrzeć zeń nieistniejący pyłek. W tym sklepie bardzo dbało się o produkty oferowane klientom.
Kolega spojrzał jeszcze raz na synka, który czekał na reakcję.
- bum, bum, bum mój synku, powiedz Pani ładnie do widzenia i lecimy dalej, bo pogoda zachęca na długi spacer – mógł powiedzieć kolega i oddalić się bezkarnie ze sklepu. Syn patrzył.
- wie Pani co, synek cofając rowerkiem zahaczył lusterko, to w rogu i mnie udało się złapać je zanim spadło na podłogę, ale niestety zaczepiło o różek stolika i jedna z mozaik na ramie pękła. Nie odpadła, ale się pokruszyła -mógł powiedzieć.
 
Kiedy wychodzili ze sklepu synek jechał uśmiechnięty na rowerze. Prawdopodobnie zupełnie nieświadomy całej sytuacji wsiadł na swój fotelik z tyłu auta. Tata oparł głowę na zagłówku fotela kierowcy, spojrzał w lusterko na rozradowanego synka i zamyślił się, czy to wszystko co robi dla niego, kiedy ma zaledwie 3 lata będzie miało w ogóle jakiś sens jak  dorośnie. I czy będzie pamiętał skąd dostał takie fikuśne lustro do swojego pokoju.

W kolejnym odcinku -SPOKÓJ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz